WIGILIA SZCZEPU 13-15.12.2013 R.

                W tym roku było nietypowo, wesoło i rodzinnie… Ale zacznijmy od samego początku. Pojechaliśmy do Karpacza, do malowniczego górskiego miasteczka urzekającego urokiem i atmosferą. Ośrodek, w którym się zatrzymaliśmy leży niedaleko drogi prowadzącej do kościółka Wang oraz w sąsiedztwie Karkonoskiego Parku Narodowego.

                Tematyką zuchową była piracka przygoda, dzięki której mogły odkryć nowe lądy, zgłębić tajniki poszukiwania skarbów oraz nauczyć się morskiej pieśni, która towarzyszy bywalcom długich rejsów. Harcerze zajęli się tematem folkloru, mieli okazję nauczyć się tradycyjnego polskiego tańca oraz poznać odmienność słownictwa minionych wieków. Natomiast harcerze starsi poszerzali umiejętności strategiczne oraz próbowali i odkrywali swoje możliwości w specjalnie przygotowanych do tego zadaniach. W sobotę „Słoneczni” i „Arkana” wyruszyli, zaraz po śniadaniu na wędrówkę, mieli okazję poznać okolicę oraz zaczerpnąć świeżego powietrza w górskich lasach. W tym czasie, w ośrodku rozpoczęły się przygotowania do wieczornej kolacji oraz kominka. Kadra pochyliła się nad wykonaniem stroików oraz dekorowaniem sali. Zamierzony efekt został osiągnięty, powietrze nasiąknęło zapachem goździków, soczystych pomarańczy i zielonego sianka… Choinka iskrzyła się bombkami i sprawowała pieczę nad drogocennymi prezentami. Na środku, wzrok przykuwało, 5 czerwonych świeczek w towarzystwie brzozowych pni i świątecznych akcentów. Symbolizowały one cztery drużyny oraz osobę zarządzającą całym szczepem – komendanta. Zebraliśmy się wszyscy o 17, uroczystość rozpoczęło zapalenie świeczek i gawęda, która poruszała zagadnienie marzeń. Kolejnych pięciu harcerzy złożyło Przyrzeczenie i otrzymało krzyż. Godzinę później razem zasiedliśmy do stołu, a w talerzach czekał na każdego tradycyjny barszcz z uszkami. Następnie nastał moment, najbardziej wyczekiwany, przybycie Świętego Mikołaja. Każdy, grzeczny zuch, harcerz, harcerz starszy, wędrownik, instruktor został nagrodzony przez wyjątkowego gościa skromnym upominkiem, będącym podziękowaniem za wspólnie spędzony czas i uśmiech, będący odwzajemnieniem starań i włożonej pracy. Kiedy został wręczony ostatni prezent… wszyscy po raz drugi zebrali się przy stole. Był to czas na rozmowy, nawiązywanie nowych relacji, opowieści „jak to się stało, że nasze dziecko zostało…”. W między czasie rodzice zapraszani byli do oglądania filmu nakręconego przez zuchy, harcerzy oraz podziwiania szlacheckiego tańca w wykonaniu „Słonecznych”.

                W końcu przyszedł czas rozstania, goście opuścili nas i nastała cisza, która uświadomiła nam, że kolejna szczepowa Wigilia za nami, kolejne wspólne świętowanie, kolejny moment zadumy i radości, powitania i cichego podsumowania minionego roku. Ktoś zyskał, ktoś stracił… To nieodłączne skutki uciekającego czasu, czy spotkamy się za rok? Mam nadzieję, może w jeszcze szerszym gronie, tego Wam i Nam życzę… oraz żeby Nowy Rok przyniósł jak najwięcej radości, spełnienia tych skrytych marzeń, wiary we własne możliwości i możliwości bliskich, bo razem jesteśmy w stanie przenosić góry. Do zobaczenia :)

PS. W trakcie Wigilii do grona przybocznych dołaczył Kamil Kozar, a szeregi funkcyjnych zasilili Weronika Idziorek i Kuba Marcyniuk :-D Gratulujemy! 

[MW]